Abbie unikała Giny jak ognia. "Co ty robisz? Znikaj. Nie zbliżaj się do mojego syna."
Gina przykucnęła. "Jeśli nie chcesz, żeby twój syn umarł, zamknij się."
Abbie patrzyła, jak Gina rozstawia defibrylator. Była tak przerażona, że skóra na głowie jej zdrętwiała. Chciała odepchnąć Ginę. "Znikaj. Myślisz, że uwierzę, że jesteś taka dobra? Chcesz zabić mojego syna!"
"Nawet nie jesteś jeszcze żoną teg






