Przechodnie, nieświadomi prawdy, zaczęli się przyglądać i krytykować wysokiego i silnego mężczyznę. "Dlaczego napastujesz pielęgniarkę? Puść ją!"
Ktoś inny dodał: "Pielęgniarko, dlaczego ma pani spuchniętą twarz? Czy ten mężczyzna panią uderzył?"
Ktoś jeszcze powiedział: "Proszę się nie bać. Wezwiemy policję. On nic pani nie zrobi, jak my tu jesteśmy."
Pielęgniarka odmówiła: "Nie trzeba wzywać pol






