Ben szybko odebrał telefon, a jego głos brzmiał łagodnie i życzliwie. "Hej, Isabella, co słychać? Dawno się nie odzywałaś. Co cię sprowadza znienacka? Znowu skończyły ci się kapsułki? Potrzebujesz nowych? Mówiłem ci, żebyś uważała na dawkowanie. Proszę, nie spożywaj za dużo; to nie poprawi efektów, to strata." Ben kontynuował: "Mam trochę zapasów, ale niewiele. Termin ważności leku minął, a kupno






