Trzej mężczyźni weszli do salonu i zobaczyli Ginę z jej "przyjacielem".
"Przyjaciel" miał na sobie okulary przeciwsłoneczne, co utrudniało rozpoznanie twarzy.
Gina przywitała się uprzejmie: "Panie Willie".
Pomimo reputacji rodziny Atkinsonów, Willie chronił Maxa. Bez jego opieki Max mógłby już dawno nie żyć, więc Gina z pewnością okazywała mu szacunek.
Dlatego Gina Miller wciąż odnosiła się do pan






