Nancy natychmiast przeprosiła. - Przepraszam. Za dużo zapytałam.
Henryk zaśmiał się cicho. - Nic się nie stało. Wendy była moją pierwszą miłością. I jedyną. Odeszła.
- Ach. - Nancy wyczuła smutek w głosie Henryka, ale nie sądziła, by był on kochającym mężczyzną. W końcu mężczyzna pod wpływem alkoholu mógł udawać i doprowadzić ją do łez.
Henryk podniósł ramkę ze zdjęciem ze stolika. Nancy również z






