Ton Shawna był nieprzyjazny. – Panno Miller, prowadziła pani dochodzenie w sprawie mojego syna?
„Zrobiła to tak szybko. Czyżby była hakerką?” – zastanawiał się Shawn.
Ginę to trochę rozbawiło. – Myśli pan, że nie muszę sprawdzać osób, które chcą dołączyć do projektu?
Shawn był zaniepokojony. – Panno Miller, czy nie jest pani zbyt nierozsądna? W końcu Dylan tak długo dla pani ciężko pracował. Nie m






