Ashley została wywieziona z sali operacyjnej na wózku, jej twarz była pozbawiona koloru.
Harry nerwowo chodził w kółko przy drzwiach. Widząc osłabiony stan córki, poczuł ukłucie bólu w sercu. "Ashley!"
Wciąż oszołomiona, Ashley w pełni odzyskała zmysły dopiero, gdy dotarła do pokoju VIP.
Jej pierwsze słowa dotyczyły dziecka.
"Panno Jackson, z przykrością informuję, że dziecko nie przeżyło... a pan






