Odzyskawszy strzykawkę, Gina powiedziała: "Skoro to nie ty, to nie ma sprawy." Z tymi słowy odwróciła się i wyszła.
Ashley, pozostawiona sama w nieładzie, zastanawiała się, czy Gina odeszła bez żadnych planów zemsty. Czyżby nie zamierzała wykorzystać choroby Ashley, by się zemścić? Ale kiedy upewniła się, że Gina wyszła, Ashley odetchnęła z ulgą. Natychmiast głośno zawołała nianię, która wbiegła,






