Colin uniósł brew. – Dla Giny Miller? W takim razie to zbędne – powiedział.
Ibrahima to zaskoczyło i postanowił sprowokować Colina. – Naprawdę? Czy jest jakiś interes, którego pan Barnes boi się podjąć?
Colin zadrwił. – Jest interes, którego bym się bał? Chyba żartujesz? Po prostu ktoś już użył Popiołu na Ginie Miller, zanim ty to zrobiłeś.
Ibrahim był nieco zaskoczony. Czyżby ktoś już kupił Popió






