Noah dotarł do biurowca Top Shrine Jewelry.
– Po co pan tu przyszedł? – Strażnik zatrzymał go i zapytał.
Noah poprawił swój garnitur. – Jestem tu do pracy. Zatrudnił mnie bezpośrednio pan Wilson.
Strażnik uniósł brew i odparł: – Tak? To proszę zadzwonić do pana Wilsona, żeby to potwierdzić. Muszę się upewnić, że nikt nieznany ani podejrzany nie wejdzie do firmy.
Noah zadrwił i wskazał na strażnika






