Gina cicho zachichotała. – Czyli chcesz powiedzieć, że gdyby to był inny kupiec, pomógłbyś Ethanowi zabezpieczyć tę partię sprzętu dzisiaj?
Ryderowi odebrało mowę.
Gina kontynuowała: – Skoro pytasz, co zrobić, żeby mnie uspokoić, to powiem ci teraz. Od teraz nie wolno ci pomagać nikomu w zabezpieczaniu takich zakupów. Rozumiesz?
– Okej, rozumiem – Ryder posłusznie skinął głową.
Kenneth wytrzeszczy






