"Nie, tatusiu! Boję się! Pomocy!" – krzyknęła Ellen przerażona.
Przywódca zacisnął zęby. "Dobrze, od razu rozpocznę transmisję, ale nie rozłączaj się. Chcę cały czas słyszeć głos mojej córki!"
Martwił się, że coś się jej stanie.
Następnie natychmiast włączył telefon i rozpoczął transmisję na żywo na platformie społecznościowej Mosnioki.
*****
W sali królewskiego zamku Mosnioki.
Proces Giny transmi






