Podczas drogi powrotnej do domu gawędzimy. Dziwnie jest podjeżdżać pod apartament Westonów i nazywać go domem, ale chyba nim jest. Życzę Nickowi dobrej nocy i idę do windy. Kiedy drzwi się otwierają, wejście zalewa światło świec. Płatki róż są rozsypane po podłodze, a dźwięk łagodnego jazzu i zapach czegoś smakowitego wypełniają dom.
– Halo? – pytam, a moje obcasy stukają o marmurową podłogę.
– Do




![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.storiesnook.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)

