Pięć lat później...
Kaelith zagniatała ciasto przed sobą, odsunęła je na bok i zaczęła kolejne. Kontynuowała to przez blisko godzinę, zanim zauważyła kogoś stojącego w drzwiach. Kaelith zerknęła i pisnęła z radości. Junia uniosła ręce w samą porę, by złapać przyjaciółkę.
– Ostrożnie, ostrożnie – powiedziała Junia z szerokim uśmiechem.
Kaelith odsunęła się i dotknęła okrągłego brzucha przyjaciółki.






