Kaelith nie mogła powstrzymać uśmiechu, obserwując, jak kolejny samochód wjeżdża na długi, żwirowy podjazd do domku. Marwen wysiadła, a potem otworzyła tylne drzwi, z których wypadły trojaczki. Wiedziała, że Benjalla nie będzie. Wciąż zmagał się z żałobą po zdradzie Lennoxa. Trojaczki jednak pozostały nieświadome i zapiszczały na widok stawu. Marwen pospieszyła za nimi, krzycząc, by nie wskakiwały






