Kaelith otworzyła oczy i zamrugała zdezorientowana. Próbowała rozeznać się w otoczeniu, ale jej wzrok wciąż się przyzwyczajał. Nie czuła większego bólu poza pulsowaniem w szyi. Próbowała przypomnieć sobie ostatnią rzecz, która się wydarzyła. Panika przeszyła jej ciało. Gwałtownie usiadła, zaskakując leżącego obok Graevena. Podniósł się i owinął ramiona wokół jej talii.
– Ciii, ciii, ciii, wszystko






