– Już brałem. W łazience jest duszno, więc nie siedź tam zbyt długo – poradził Emery.
Kiedy Daisy usłyszała troskę w głosie mężczyzny, ciepło rozlało się w jej sercu. – Rozumiem. – Ale Daisy była też nieco zirytowana. „To nie pierwszy raz, kiedy zajmuje mi to tak długo. Czym tu się denerwować?”
Daisy poprawiła kołnierz szlafroka, wstała i wyszła.
Zobaczyła Emery'ego opartego o wezgłowie łóżka z la






