W końcu nadszedł dzień rozprawy Jasmine.
Kiedy strażnik więzienny otworzył drzwi, zalewając pomieszczenie światłem słonecznym, Jasmine poczuła, jakby minęły całe wieki.
Utknęła w tej ciemnej, pustej celi na ponad miesiąc.
Od początkowego strachu, przez narastającą frustrację, po jej obecny stan, w którym czuła się jak chodzący zombie, wydawało się, że minęła cała wieczność.
Zniknęła jej efektowna






