Perspektywa Tessy
– Nawet się nie starasz! – powiedziała Esme, krzyżując ręce na piersi.
– Staram się – jęknęłam. – Ten czar jest skomplikowany.
– To podstawowa magia wiatru – odparła Esme, przewracając oczami. – Wyczarowałaś całe tornado niedawno, przypomnę ci. To jest o wiele prostsze.
– Byłam pod dużą presją – wysyczałam przez zęby. – A skąd wiesz, czy to proste, czy nie? Jesteś wiedźmą ognia.






