Perspektywa Tessy
– O Boże, Tessa. Powiedz mi, co się stało – powiedziała łagodnie Ruby, obejmując mnie i mocno przytulając.
Obie zwinięte w kłębek siedziałyśmy na kanapie, a ja nie mogłam przestać płakać. To był ten obrzydliwy rodzaj płaczu; smarknęłam wszędzie i czułam się źle, że ubrudziłam ubranie Ruby, które wciąż było moją własnością.
Ale i tak je nosiła.
Kiedy dotarłam do domu, było już cie






