Perspektywa Tessy
Moje ciało wibrowało czystą rozkoszą, gdy leżałam otulona ramionami Josepha. Nie chciałam, by ta chwila się skończyła. Delikatnie pocałował mnie w głowę, gdy wtuliłam się w niego, naga jak w dniu narodzin.
Po miłosnych igraszkach w jego gabinecie, przenieśliśmy się do sypialni i tam również oddaliśmy się namiętności. Teraz byliśmy spleceni w uścisku, wtuleni w siebie i nie mogłam






