Perspektywa Tessy:
Kiedy się obudziłam, leżałam w swoim łóżku. Ruby leżała obok mnie, skulona i kompletnie nieprzytomna. Nie była już tak blada, jak wczoraj, kiedy ją zostawiłam, a patrząc na miskę, którą jej zostawiłam, wypełnioną jej ulubioną zupą pomidorowo-bazyliową, była kompletnie pusta.
Sądząc po słońcu, które desperacko próbowało przedrzeć się przez zamknięte żaluzje w oknie, był ranek.
Pr






