Punkt widzenia Josepha
Kocham cię.
Te słowa zawisły w powietrzu niczym trucizna. Nie słyszałem ich od śmierci mojej żony. Słów, których nigdy nie chciałem już usłyszeć. Aż poznałem Tessę, i moje serce zaczęło bić gwałtownie, tylko dla niej. To był problem, bo była człowiekiem, a już dowiedziono, że nasz związek to zły pomysł.
Przez to, kim jestem, przez to, na co ją naraziłem, Tessa omal nie umarł






