Perspektywa Tessy
Myślałam, że Ruby będzie na mnie czekać przy naszych szafkach, ale jej tam nie było.
To nie w jej stylu, żeby wychodzić beze mnie, zwłaszcza kiedy mamy plany. Potrząsnęłam głową i włożyłam rzeczy do szafki. Westchnęłam, czując na skórze ulotny dotyk Józefa, który wciąż był żywy. Policzki mi zapłonęły, kiedy przypomniałam sobie, co wydarzyło się zaledwie chwilę temu w jego klasie.






