Perspektywa Tessy
Pozwoliłam sobie na chwilę słabości. Nie mogłam się powstrzymać.
Widok Józefa stojącego pośrodku cmentarza, przemoczonego do suchej nitki, ścisnął moje serce.
Był tutaj; przybył.
Całe moje ciało zareagowało na jego obecność i nie mogłam powstrzymać się od pójścia do niego. Chciałam być zła i powiedzieć mu, jak bardzo mnie zranił. Chciałam na niego nakrzyczeć i kazać mu odejść. Al






