POV Tessy
„Panie Evergreen, przepraszam za przeszkadzanie, ale ma pan telefon” – powiedział Mica zza drzwi.
Serce waliło mi jak oszalałe, gdy wpatrywałam się w Josepha. On patrzył na mnie z powrotem, a pożądanie nigdy nie opuszczało jego oczu. Przycisnął palec do moich ust i uciszył mnie; moja twarz zapłonęła, gdy poczułam jego erekcję u mojego rdzenia.
Nie zamierzał przestać?
Mówił poważnie?
Wkró






