Perspektywa Josepha
Tessy nie było już od kilku godzin, a ja naprawdę nie wiedziałem, co jeszcze robić w jej mieszkaniu. Wysprzątałem już każdy jego centymetr, a nawet posunąłem się do zrobienia jej prania. Pewnie by mnie zabiła za grzebanie w jej koszu na brudną bieliznę, ale musiałem czymś zająć czas, żeby przestać myśleć o wszystkich niebezpieczeństwach, na jakie Tessa może być narażona.
Musiał






