Perspektywa Tessy
Byłam o wiele bardziej zdenerwowana spotkaniem z Ruby, niż myślałam. Po głowie kołatało mi się tyle zmartwień, że tak naprawdę zaczęłam o tym myśleć dopiero, gdy byłyśmy już prawie pod jej mieszkaniem.
Nie rozmawiałam z Ruby od około trzech tygodni i martwiłam się, że będzie na mnie wściekła. Nie miałam wątpliwości, że się martwiła i pewnie szalała z niepokoju, nie mogąc się ze m






