Perspektywa Tessy
– Jesteś pewna, że chcesz iść dziś do pracy? – zapytał Józef, stojąc za mną, gdy wpatrywałam się w swoje odbicie w lustrze w łazience.
Wróciliśmy do domu zeszłej nocy i po powitaniu reszty sabatu od razu poszliśmy spać. Byłam wyczerpana po ostatnich kilku dniach. Dowiedzieliśmy się tak wiele, że myślałam, że moja głowa eksploduje.
Przeciągnęłam palcami po brzuchu; jeszcze nie był






