Gdy Gabriel Williamson usłyszał mętne wyjaśnienia Livii Norton, w jego oczach błysnął cień odrazy. Nie chciał wysłuchiwać jej kolejnych kłamstw.
W porównaniu z Claire Conwen można by rzec, że Livia jedynie kalkulowała i bezustannie mijała się z prawdą.
Powiedział chłodno: "W porządku, możesz już odejść!"
Słysząc to, Livia zamierzała kontynuować swoje tłumaczenia: "Panie Williamson, ten szkic tak n






