Reece Snyder osłupiał. Myślał, że ma do czynienia z oszustką, ale nie spodziewał się, że to będzie błaganie o pomoc.
Lekko zmarszczył brwi. "Ty..."
W tym momencie Rex Snyder, który wciąż siedział w samochodzie, zapytał zniecierpliwiony: "Reece, co się dzieje?"
Reece Snyder pośpiesznie cofnął się o dwa kroki. "Nie potrąciłem jej, ale upadła przed maską i błaga, by ją uratować!"
Rex Snyder uniósł le






