Sabrina Clarke zobaczyła Violet Webb stojącą w oszołomieniu na korytarzu. Podeszła do niej krok po kroku. Jej głos był tak spokojny, że wcale nie brzmiała jak ktoś, kto właśnie stracił rodziców. Powiedziała: "Violet, dziękuję ci, że tak długo mi dziś towarzyszyłaś. Wracaj do domu. Jeśli będę czegoś potrzebować, nie będę się z tobą certolić!"
Violet Webb widziała, że Sabrina Clarke naprawdę się usp






