Oczy Patricka Herseya rozbłysły. "Idealnie. Zmierzamy do miasta Leken, a na miejscu tak czy inaczej, ktoś będzie musiał wziąć się za sporządzanie posiłków, a także nadzór naszych domowych potrzeb codziennego życia!"
W tym konkretnym momencie uciął dalsze snucie wywodów. Ze wnikliwym spojrzeniem przeniósł wzrok z powrotem na postawnego zarządcę rezydencji. "Proszę zasięgnąć informacji, czy pana sta






