W oczach Patricka błysnął uśmiech. „Więc dlaczego nie śpisz w pokoju gościnnym? Kto ci broni tam pójść?”
Robert uśmiechnął się. „Nie, po prostu łóżko w pokoju gościnnym nie jest tak wygodne jak kanapa!”
Patrick spojrzał na te niedorzeczności Roberta i nagle zmienił temat. „Masz zły nastrój?”
Robert zerknął na Patricka. „Przejrzałeś mnie. Prawdę mówiąc... przyszedłem, żeby przypomnieć tobie i Viole






