Twarz młodej kobiety skrywał mrok. Firanka delikatnie powiewała, miękko muskając jej policzek. Jej ton był chłodny: "Boisz się, że pójdzie na policję i zdemaskuje nasz biznes?"
Starzec westchnął bezradnie. "Mam takie obawy, ale wiem, że panna Heidi Hersey jest bardzo zdolna. Z pewnością nie zrazi jej tak drobna sprawa. Ja tylko..."
Stary Tuntun wahał się dłuższą chwilę, po czym kontynuował: "Chcę






