Wyraz twarzy Violet stał się nieco zdziwiony. Czyżby nie?
Nigdy nikomu nie udało się tak bardzo rozzłościć Patricka. W tej chwili pragnął udusić Violet. Jego oczy były przekrwione, wyglądał na wściekłego i stłumionego, gdy mówił: "Violet, nie jestem ślepy na wszystko. Wtedy ten drugi miał nóż. Nie boisz się o swoje życie? Co by było, gdyby cię skrzywdził?"
"Violet, nie było mnie tam dziś wieczorem






