Gdy Riley usłyszała głos Patricka, gwałtownie odwróciła głowę i wyjąkała:
– Panie Hersey!
Patrick spojrzał na nią lodowato, jakby patrzył na trupa.
Serce Riley zamarło pod jego spojrzeniem.
Głos Patricka był chłodny i przerażający.
– Riley, uważaj na słowa! Zastanów się dobrze, co mówić, a czego nie! Rozumiesz?
Riley pokiwała głową, blada jak ściana.
– Ja... ja tylko żartowałam z panny Webb!
Patri






