Głos Violet brzmiał nieco delikatnie. Sama nie wiedziała, czy to dlatego, że Patrick za każdym razem przychodził jej z pomocą.
W ostatnim czasie niemal podświadomie zaczęła na nim polegać.
Gdy mówiła, w jej tonie pobrzmiewała nuta kokieterii. Niestety, ona sama zupełnie tego nie czuła.
Patrick zerknął na nią i rzucił chłodno:
– To nie dlatego, że byłaś nieprzygotowana, ale dlatego, że twoja reakcj






