Violet odruchowo puściła drzwi, dukając nerwowo:
– Co... co robisz?
Patrick zrobił krok naprzód, a Violet cofnęła się. Uśmiech na jego twarzy stawał się coraz szerszy.
– Aż tak się mnie boisz?
Violet była przerażona, odkąd zaczęła żywić do Patricka uczucia, których nie powinna. Zdała sobie sprawę, że nagle nie potrafi spojrzeć mu w oczy. Mówiono, że sympatii do kogoś nie da się ukryć, i było w tym






