Violet poszła na górę, przebrała się w luźny strój i zeszła na dół, by spotkać się z Gabrielem.
Pierwsze, co zobaczyła, to Gabriel siedzący na sofie w lobby, wyglądający wyjątkowo efektownie w tłumie.
Podeszła szybko.
– Chodźmy! Wrócimy po spacerze. To pora lunchu!
Gabriel uśmiechnął się i skinął głową. Gdy tylko wyszedł z hotelu, jego bordowe włosy stały się jeszcze bardziej wyraziste w świetle s






