VOKTOR
Aeliana wyszła i choć moje myśli krążyły wokół niej, starałem się skupić na grze. Wygrywałem… tak mi się przynajmniej wydawało.
— I wygrywam — powiedział Malik, wykładając karty.
Mike jęknął, rzucając swoje na stół, a ja uśmiechnąłem się krzywo, pokazując swoją rękę.
— Chciałeś powiedzieć, że ja wygrywam.
— Dobra. Jesteś cholernie dobry — odparł niechętnie Malik.
— Obaj jesteście, powinniśc






