Alden był pewien, że śni. Nie chcąc tracić tej pięknej chwili, wpółświadomie odsunął kołdrę. Mocno ją trzymał, modląc się, by nie obudzić się ze snu. Naprawdę, pragnął rozkoszować się radością życia, gdy nazywano go czułymi słowami, które rozbrzmiewały w uszach jak najpiękniejsza muzyka.
Jednak, gdy jego świadomość stopniowo odpływała, tym razem Alden poczuł coś ciepłego dotykającego jego ust. Otw






