W drodze ze szpitala twarz Velii była posępna. Z jej ust nie wydobyło się ani jedno słowo. Pomimo umowy, Jacob zadał sobie trud, aby ją odebrać.
– Dlaczego jesteś taka cicha? Ząb cię boli? – zapytał Jacob tuż przed dotarciem do domu. – Zazwyczaj jesteś najbardziej gadatliwa i rozmowna.
Velia tylko na niego spojrzała, jej wzrok był ostry, ale nie odpowiedziała. Dopiero gdy dotarli do domu, tuż prze






