— Kawy? — zapytała Chloe, unosząc trzymany w dłoni kubek. Weszła do gabinetu Juliana tego popołudnia, gdy mężczyzna był zajęty przeglądaniem dokumentów.
— Dziękuję, moja spryciulo. Chodź tutaj — powiedział, mrugając do niej. Następnie zachęcił ją, by usiadła na krześle naprzeciwko niego.
Stawiając ciepły napój na biurku, Chloe poinformowała: — Noah śpi. Wciąż jest zmęczony po wczorajszym. Myślałam






