Serce Chloe biło jak oszalałe. Jej oddech był ciężki na piersi Juliana, a w brzuchu szalały motyle. Może i uciekła tego wieczoru przed Asherem, ale równie dobrze mogła dostać ataku serca od tej dziwnej ekscytacji, która ją ogarnęła.
Gdy czubek jej nosa musnął kuszącą szyję Juliana, poczuła wyraźny zapach jego korzennej wody kolońskiej, co tylko spotęgowało dreszcze przebiegające przez jej ciało.
„






