Madelyn wolałaby zostać w szkole, ale w przyszłym tygodniu miały rozpocząć się szkolne ferie.
Na parterze Grand Court Madelyn dostrzegła czekające na nią Rosario i Jadie.
Kiedy samochód się zatrzymał, Rosario pośpiesznie ruszyła naprzód, by otworzyć tylne drzwi pasażera.
Gdy tylko Madelyn wysiadła z auta, Rosario chwyciła jej ranną dłoń.
Zaczęła się nad nią rozczulać:
– Pokaż no to. Biedne dziecko






