Kelner wyglądał na zakłopotanego. Zapytał: — Co pani ma na myś—
Zanim jednak zdążył dokończyć pytanie, Mya szybko położyła trzydzieści dolarów na stole i wybiegła z lokalu. Łzy spływały jej po policzkach, gdy opuszczała „The Deli”.
Kelner chciał pobiec za nią, wołając: — Panno Harper!
Ale Myi już nie było.
Kelner pospiesznie zwrócił się do kobiety, która stroiła sobie żarty: — Czy pani nie wie, ki






