(Cass)
Przyjeżdżamy z Gabrielem do restauracji trochę przed Winoną. Jest w swoim zwykłym, pewnym siebie nastroju, jego dłoń spoczywa delikatnie na dole moich pleców, gdy wchodzimy.
To prosty gest, ale sprawia, że czuję się… zakotwiczona.
Jakbym była dla niego teraz najważniejsza. Uśmiecham się, mały płomyk ciepła rozgościł się w mojej piersi. Wszystko z nim wydaje się po prostu właściwe.
Nie tak j






