Zapłata, którą Fred oferował, była dobra, ale Giselle nie chciała już dłużej mieć nic wspólnego z wojskiem.
"Nie ma pośpiechu. Możesz wrócić do domu i przemyśleć to na spokojnie. Oto mój numer. Możesz zadzwonić, jak tylko podejmiesz decyzję." Fredowi się nie spieszyło. Najważniejsze było, że ją znalazł.
Giselle skinęła głową i wyszła.
Gdy tylko wyszła, Carter natychmiast powiedział: "Panie Quinton






