POV Valerie
– Wygląda na to, że nic pani nie jest, nie ma powodów do zmartwień, panienko. Jeśli będzie pani odpoczywać i dobrze zje, wszystko będzie w porządku – powiedział z delikatnym uśmiechem Zarek, którego imię poznałam zaledwie kilka minut temu. Sprawdził mój puls, po czym delikatnie odłożył moją dłoń z powrotem na łóżko.
Odwzajemniłam nikły uśmiech, a moje oczy zatrzymały się na chwilę na r






